środa, 22 października 2014

W poszukiwaniu codziennosci


Nigdy w zyciu nie przypuszczalam, ze ktoregos dnia bede mieszkala w akademiku. W Krakowie jest wszysto czego potrzebuje, wiec dlaczego mialabym go opuscic. Jednak stalo sie- jest poniedzialek, 20 pazdiernika, a ja otwieram oczy i patrze na umywaleczke, ktora wraz z lozkie, biurkiem, szafa i komoda stanowi wyposazenie mojego malenkiego pokoju. Z przerazeniem spogladam na telefon i odkrywam, ze znowu zapomnialam wlaczyc budzik. To oznacza, 50 min, aby sie ubrac, umyc, zjesc sniadanie I odbyc 25 min spacer do depratamentu- challenge accepted. Jakims cudem o godzinie 9 siedze w sali wykladowej i czekam az wykladowca zacznie wtlaczac mi do glowy wiedze zwiazana z matrycami i wektorami.
Dwie I pol godziny pozniej jestem z powrotem w moim pokoju. Z pewnym uczuciem zazdrosci odkrywam, ze kolega z pietra wlasnie wstal I powoli zmierza do lazienki. Szybka wymiana zdan, on pyta sie mnie jak wyklady, ja dowiaduje sie, co dzialo sie na imprezie u kolezanki wczoraj w nocy. Zostawiam rzeczy u mnie w pokoju I biegne na gore, aby przywitac sie z pozostala 10 moich nowych znajomych, ktorych rano oczywiscie nie widzialam. Pukam do kazdego pokoju, polowa z nich jest pusta (w koncu nie tylko ja mam zajecia) z pozostalych witaja mnie usmiechniete twarze.
Jest tu sporo rzeczy, do ktorych musze sie przyzwyczaic.  Przede wszystkim: nigdy nie zamykaj drzwi! Gdy tylko jestes w pokoju zostaw je otwarte, aby kazdy mogl wpasc na chwile. Tutaj kazda najmniejsza czynnosc staje sie spoleczna- wyjscie do sklepu, pranie, gotowanie- zawsze znajdzie sie ktos, kto takze musi ja wykonac, nigdy nie jestes sam.
Powoli zbliza sie czas lunchu. Zbiera sie nas spora grupka, ktora planuje isc do OKB, aby zapchac sie kanapkami i w tym stanie przetwac do kolacji. Po dwoch tygodniach wielka drewniana sala (dokladnia taka jak w Harrym Potterze), w ktorej jemy dalej napelnia mnie zachwytem. Dzis jednak korzystajac z ladnej pogody wybieramy stolik na polu przy rzeczce, po ktorej turysci plywaja gondolami. Podczas jedzenia rozmowa jak zawsze schodzi na angielksa polityke L Kiedys moze bede w stanie zabrac glos w tej dyskusji, na razie tylko siedze I slucham. 
Najedzeni wracamy do domu I udajemy sie pouczyc. Jednak, gdy w jedym miejscu mieszka 12 osob nie jest to wcale proste. Tym razem, nie zwarzajac na zasade otwartych drzwi, wyjmuje ksiazke regualmow, ktorego uzywam jako stopper I zamykam sie w moim pokoju liczac na chwile spokoju. Udalo sie J do piatej nieprzerwanie skupiam sie na nauce.
Godzine przed kolacja stawiam sobie kolejne wyzwanie: musze nareszczie zrobic pranie. Od tygodnia mu nie podolalam. Kolejne podejscie I kolejna porazka, znowu wszystkie pralki zajete. Bede musiala chyba jt wstac o 6 I moze wtedy sie uda.
Po kolacji kazdy z nas rozchodzi sie na spotanie innego stowarzyszenia. Tu jest tyle do wyboru- kazdy znajdzie cos dla siebie. Ja mam dzis w planie udac sie na MUN i wraz z 15 innymi delegatami radzic na epidemia eboli w zachodniej Afryce. Nora I Jasper ida sie wspinac. W czasie gdy Tom postanawia zobaczyc grupe komikow.
Kolo 9.30 spotykamy sie znowu w pokoju Nory, kazdy pijemy hetbate z mlekiem, jemy herbatniki (to takie angielskie :),. Nora lezy na ziemi I stara sie skupic na obrazie, ktory maluje,  kazdy narzeka ile ma pracy, ale jakos nikomu nie jest spieszno do nauki. Ja wlasnie sie aljenuje opisujac, co sie dzis zdarzylo. Mysle, ze juz pozostaniemy w takim stanie az do momentu, w ktorym bedziemy mogli pojsc spac ;P.
Powoli mysle o jutrze: w planie mam wyklady rano, moj pierwszy tutorial, pierwsza sesje squasha, a potem trening wioslarski. Wydaje mi sie, ze minie jeszcze duzo czasu zanim bede mogla opisac “zwykly” dzien. Jest tu tyle rzeczy nowych, poczawszy od codziennych czynosci, ktore sa takie inne, gdy mieszkam sie w akademiku, przez system edukacji, az po cala game zajec pozniej. Moze kiedys uda mi sie wpasc w rutyne, jednak na razie ciesze sie kazda chwila I dosiadczeniem tutaj J.


pwd. Ania Białas wędr.
drużynowa 18 KDH Dudlebowie
obecnie studentka Oxfordu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz